17 lutego 2022

Thin content – co to jest i zagrożenia jakie niesie

Thin content, podobnie jak duplicate content jest bardzo szkodliwym działaniem, które negatywnie wpływa na odbiór strony internetowej, firmowego bloga, sklepu online i innych platform. Takie nieprzychylne postrzeganie treści na stronie dotyczy nie tylko użytkowników, ale i algorytmów wyszukiwarki. Thin content jest zjawiskiem, które znacznie obniża widoczność witryny w rankingu Google, a co za tym idzie generuje coraz mniejszy ruch na stronie.

Czym dokładnie jest thin content?

Sformułowanie „thin content” można przetłumaczyć jako „cienka treść”, co wyjątkowo celnie obrazuje charakter tego błędu. Na pełną definicję tego zjawiska wpływa wiele czynników, a są to najczęściej treści:

  • za krótkie;
  • niewyczerpujące danego tematu lub niedające odpowiedzi na zapytanie użytkownika;
  • automatycznie generowane;
  • posiadające za duże zagęszczenie słów kluczowych w nienaturalnej formie;
  • synonimizowane;
  • ukryte;
  • zawierające dużo małowartościowych linków; 
  • skopiowane (duplicate content) lub powtarzające się na kilku podstronach.

Najbardziej ogólnie ujmując thin content to treść bez wartości, czyli taka, która nie zachęci osoby odwiedzającej witrynę do dłuższego pozostania na niej. Warto przy tym pamiętać, że tekst zawarty na stronie powinien być przyjazny i dość łatwy w odbiorze. Wpisy blogowe napisane mało przystępnym, branżowym językiem czy opisy produktów zawierające wyłącznie specyfikację techniczną, również nie przyniosą oczekiwanego ruchu. Algorytmy Google wyłapują także treści nieatrakcyjne wizualnie, źle sformatowane – bez akapitów, nagłówków, napisane zbyt małą lub nieczytelną czcionką. 

Jak uniknąć thin contentu?

Pierwszą czynnością, jaką należy zrobić w celu sprawdzenia, czy na naszej stronie istnieje thin content, jest upewnienie się czy treść na niej widniejąca nie jest skopiowana lub powielona na kilku podstronach. Dostępne są darmowe narzędzia do przeprowadzenia takiego zabiegu.

Następnie trzeba sprawdzić frazy kluczowe i ustalić, które z nich rzeczywiście podnoszą ranking w wyszukiwarce, a które są po prostu zbyteczne. Forma w jakiej użyte są frazy kluczowe również jest bardzo istotna. Tekst musi wyglądać naturalnie, zatem frazy powinny być odpowiednio odmienione, a częstotliwość ich występowania nie może być przesadzona. 

Na koniec warto jest upewnić się, czy teksty zawarte w witrynie są wartościowe, czyli:

  • są napisane poprawnym językiem;
  • są odpowiednio sformatowane;
  • wyczerpują temat;
  • przyjemnie je się czyta;
  • są zrozumiałe. 

Teksty generowane automatycznie nigdy nie spełnią tych kryteriów, zatem jeśli chcemy uniknąć thin contentu, musimy zatrudnić dobrego copywritera. 

Jak sprawdzić, czy na stronie występuje thin content?

Najprostszym działaniem, jakie pozwoli nam sprawdzić, czy na naszej stronie znajduje się thin content, jest pomoc narzędzi Google. Wystarczy wejść w Google Search Console: Ruch związany z wyszukiwaniem, a następnie “ręczne działania”. Dzięki temu działaniu dowiemy się, czy na danej stronie nie są spełnione wymagania dotyczące jakości, a w wygenerowanym raporcie znajdziemy o tym informacje. Po poprawieniu błędów, warto kolejny raz wysłać prośbę o ponowne przeanalizowanie witryny w celu upewnienia się, że dla wyszukiwarki treść domeny jest już odpowiedniej jakości.

W celu sprawdzenia jakości i ilości treści na stronie można także użyć narzędzi takich jak ScreamingFrog, SiteBulb, Deep Crawl czy Surfer SEO. Do analizy słów kluczowych służą inne narzędzia, np. Senuto. Przydać się może również wtyczka o nazwie YoastSEO, która pozwoli określić, czy tekst nie jest za krótki oraz czy nie zawiera zbyt małej lub zbyt dużej liczby słów kluczowych.  Wtyczka ta sprawdza także, czy fraza kluczowa nie została już użyta w innym tekście. Do weryfikacji, czy strona zawiera jakąś skopiowaną zawartość, również można użyć darmowych narzędzi, takich jak Copyscape czy Siteliner.

Jakie konkretne zagrożenia niesie za sobą thin content?

Przede wszystkim thin content sprawi, że nasza strona nie będzie chętnie odwiedzana przez użytkowników Internetu. Niektóre osoby zniesmaczone zawartością takiej witryny mogą pokusić się o wystawienie opinii czy recenzji, a co za tym idzie szanse, że ktoś jeszcze na nią zajrzy, drastycznie maleją. To oczywiście bezpośrednio wpływa na pozycję domeny w wynikach wyszukiwania. Spadek pozycji witryny, na której nie ma ruchu jest typowym zjawiskiem, a wraz z nim spada autorytet marki, firmy, czy osoby, do której należy strona. Roboty Google, poza tym, że obniżą pozycję w wynikach wyszukiwania, mogą jeszcze podnieść wartość współczynnika odrzuceń. Może to dotyczyć konkretnych podstron, na których znalazła się cienka treść lub też całej domeny. Szczególnie boleśnie odczują to właściciele stron e-commerce, których być albo nie być w sieci zależy przede wszystkim od liczby wyświetleń witryny i ruchu na stronie.

Thin content jest dość niebezpiecznym zjawiskiem, zwłaszcza dla posiadaczy domen, których zarobek zależy od ruchu na ich stronie. Walkę z tym problem należy rozpocząć już podczas przygotowywania witryny do jej funkcjonowania w sieci. Należy zadbać nie tylko o dobre, wartościowe i odpowiednio rozbudowane treści, ale również o optymalizację. Ustalenie, dla jakich fraz kluczowych strona jest najwyżej notowana jest jedną z pierwszych czynności jakie powinny zostać wykonane podczas tworzenia jakiejkolwiek strony internetowej. Po „wypuszczeniu” witryny do Internetu warto dbać o stały jej monitoring, zwłaszcza podczas wprowadzania zmian czy dodawania nowych treści.

Chcesz nawiązać współpracę?

Napisz do nas, a my przygotujemy dla Ciebie darmową wycenę!



Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z polityką prywatności.

© 2022 pasja-pisania.pl | Wszelkie Prawa Zastrzeżone | Polityka Prywatności